Spacery nad Loarą

4komentarze 16

 

compo-loire1-logo

 

 Jak spędzić miły week-end we Francji?

Wyjeżdżając na przykład w jakieś ciche i romantyczne miejsce z dala od zgiełku wielkich miast.
Jest to tak piękny kraj iż wystarczy zamknąć oczy, dotknąć palcem mapy i jechać w przypadkowo wybrane miejsce. Na pewno nam się spodoba.
Tym razem świadomie wybrałam region, którego do tej pory nie znałam – okolice Tours nad rzeką Loarą. Od dawna nosiłam się z zamiarem by zwiedzić krainę legendarnych zamków i spróbować oczywiście tamtejszych specjałów.

Loire-maison-campagne-logo

Ku naszemu zadowoleniu znaleźliśmy kwaterę prywatną w typowym francuskim domu wiejskim prowadzonym przez … Austriaka.
Przemiły pan, wielbiciel tego regionu, częstował nas codziennie rano croissantami z pobliskiej piekarni i marmoladką domowej roboty. I tak, przy dużym drewnianym stole, w towarzystwie innych „weekendowiczów” witaliśmy nowy dzień nad Loarą.

Le Clos de la Garde

4, rue de la Basse Garde

37500 Anché

Loire-pola-logo

Nie rozstawałam się na krok z moim aparatem. Z przyjemnością utrwalałam pejzaże zielone od winorośli i te żółte, wyściełane o tej porze roku polami kwitnących słoneczników.
Spacery w kamiennych uliczkach gęsto przyozdobionych doniczkami owocowały w kolorowe obrazki, z których każdy mam chęć włożyć w ramki i powiesić na ścianie.

 

Nie obyło się tez bez kulinarnych ekscytacji. Pierwszego wieczoru wybraliśmy się do małego, nadrzecznego miasteczka o nazwie Candes Saint Martin w celu wytropienia jakiejś sympatycznej restauracyjki. Postanowiliśmy usiąść przy jednym ze stolików na świeżym powietrzu należących do „Gospody przy Złotej Drodze”.

 

 Nie można wyobrazić sobie bardziej romantycznego miejsca: mały brukowany placyk przed średniowiecznym kościółkiem otoczony starymi kamieniczkami.

Gdy zapadł już zmierzch a na stolach zapaliły się świeczki, skosztowałam jednej z najsubtelniejszych zapiekanek z małżami i parmezanem… Była po prostu wyśmienita! Niestety przepis pozostanie sekretem domu. Nie wszystko stracone. Przede mną kolejne kulinarne wyzwanie!

 

 

 

„Gospoda przy Złotej Drodze”
Auberge de la Route d’Or

2, Place de L’Eglise
37500 Candes-Saint-Martin

 

 

 

 Innym ciekawym miejscem, tym razem poleconym przez naszego austriackiego gospodarza, była „Gospoda na Wyspie”. Wykwintna restauracja prowadzona przez Geneviève i Pierre Koniecko cieszy się uznaniem osobistości ze świata polityki i kina francuskiego. Przyznam, ze dowiedziałam się o tym już po przyjeździe, przygotowując ten artykuł.

 

compo-loire3-logo

 

Usadowieni wygodnie na tarasie z widokiem na rzekę Vienne delektowaliśmy się piękną pogoda i pysznościami na talerzu. Prawdziwym odkryciem była dla mnie przystawka z pianki z zielonej cebulki podana z tarta gałka muszkatołowa i listkiem ostrygowym!
A tzw. „Le Mac Ko”, sandwich szefa kuchni Pierre Koniecko zmienił moje spojrzenie na hamburgery! Ten chlebek posypany sezamem i makiem, przełożony smażoną gęsią wątróbką, golonką (!), suszonymi pomidorami, rukolą i białym sosem (sekret szefa) jest prawdziwą przyjemnością dla podniebienia. Delicje

 

Loire-fondant-choco-logo

 

 „Gospoda na Wyspie”

Auberge de L’Ile

3, Place Bouchard

37220 L’Île-Bouchard

4 Comments
  • Gabi
    22 stycznia, 2014

    Kasiu piękny artykuł i cudne zdjęcia!

  • Martyna
    17 lipca, 2014

    Jestem pod wrażeniem, wspaniale ujęte widoki i do tego specjały, aż apetyt wzbiera. Nie przypuszczałam, że kuchnia francuska może aż tak smakować, te fotografie są przekonywujące. Klimat iście francuski, tajemnicze zamki, podniecające miejsca i wszystko z nutą romantyzmu. Aż mi się chce tam być.

  • Dorota
    17 lipca, 2014

    Tylko we Francji można degustować tak wyrafinowane dania…

    A zdjęcia, przepiękne !

  • Grzegorz
    18 lipca, 2014

    sliczne zdjęcia

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.